Edukacja seksualna (Aga + Kuby 3 grosze)

Bez cienia wątpliwości tematy związane z seksem interesują większość z nas, tym bardziej, jeśli chodzi o życie seksualne innych kultur, kultur odległych, kultur do niedawna określanych jako prymitywne. Bronisław Malinowski przemierzał wyspy Melanezji by zbadać i napisać „Życie seksualne dzikich”, a ja… no, cóż, chwytam za język Eliasa, bo jego tylko ze wszystkich spotykanych mi na co dzień ludzi chwytać za język wypada. Elias jest naszym rówieśnikiem, zaprzyjaźniliśmy się z nim, przynosimy mu codziennie jedzenie, a wczoraj nawet jedliśmy razem z nim na werandzie przed domem. Pełen luz. Idealne warunki do rozmów na te sprawy. Wszak nie będę molestować tymi tematami starszych od siebie nauczycieli, sióstr zakonnych i misjonarzy. Chociaż ci ostatni, po latach spędzonych wśród różnych plemion Czarnej Afryki, mogą stanowić cenne źródło informacji na ten temat. Moim źródłem jest Elias.

Wiele pisano na temat seksualności Masajów. Nie będę nikogo odsyłać do konkretnych artykułów, bo łatwo je znaleźć, chociażby w Internecie. W skrócie jedynie napiszę, że kultura masajska to, z europejskiego punktu widzenia, kultura seksualnej wolności, by nie powiedzieć rozpusty. Co prawda, nakłada się różnego rodzaju tabu na to, kto, z kim, i w jakich okresach życia może, jednak w porównaniu z kulturą judeochrześcijańską, wolno im prawie wszystko. A już na pewno wszystko wolno Masajom z grupy wiekowej murran. Murran jest wojownikiem, już obrzezanym, ma wolność wyboru swoich kochanek (piszę kochanek, bo homoseksualizm nie istnieje w świadomości masajskiej, o ile w ogóle w świadomości mieszkańców Czarnej Afryki), ma wolność wyboru miejsca, w jakim się znajduje, może pojechać nawet na koniec świata, tylko murran ma prawo nosić długie włosy. Jednym słowem – to jest jego czas.

Tak się składa, że Elias jest w wieku murran. Jest daleko poza domem swoich rodziców, którzy mieszkają w Aruszy. W związku z tym wszystkim, czego się naczytaliśmy, od dawna intrygowało nas jego życie seksualne. Byliśmy ciekawi, ile ma kochanek i czym jest dla niego seks. W jaki sposób odbiera naszą monogamię, i w ogóle wydawało nam się, że mamy szansę dowiedzieć się niestworzonych rzeczy. Kosmiczne ilości kochanek, kosmiczne pozycje seksualne, kosmicznie długi czas stosunku, kosmicznie długi … Darujmy już. Oczywiście braliśmy poprawkę na to, że tubylcy mają skłonność do przesady i wszystko, co mówią, trzeba dzielić przez dwa. Byliśmy jednak przekonani, że nawet po podzieleniu przez cztery te wszystkie liczby związane z seksem i tak będą kosmiczne, bo my, białasy, nie możemy się przecież równać z afrykańskimi tytanami seksu.

Już nie pamiętam w jakich okolicznościach doszło do rozmowy o płodności. Elias nie miał zielonego pojęcia na temat cyklu miesięcznego kobiety, coś mu się tylko obiło o uszy, że jest on związany z fazami księżyca. Wszak miesiąc, księżyc i miesiączka to w suahili jedno słowo – mwezi. A tej nocy, gdy rozmawialiśmy, była akurat pełnia. Nie wiedział, że kobieta ma owulację raz w cyklu, ale znał doskonały, według niego, sposób na zapłodnienie kobiety. Może zacytuję: Słuchaj, na przykład, jest miesiąc luty, wkraczam do akcji, śpię z moją żoną 1 i 2 lutego i czekam. Jeśli w lutym nie zajdzie w ciążę, to w marcu śpię z nią 3 i 4 , a jeśli w marcu nie zajdzie w ciążę, to śpię z nią 5 i 6 kwietnia i tak dalej, aż w końcu zajdzie. W sumie może i jest to logiczne, ale chyba w praktyce mało skuteczne. Próbuję mu tłumaczyć, że jak będzie częściej spał z żoną, to będą większe szanse, mówię mu jak obliczyć dni płodne kobiety. Brakuje mi słów w suahili, ale… przypominam sobie, że kiedyś kupując paracetamol, zapakowano mi lek w ręcznie robioną kopertę, na której to materiał posłużyły bardzo pouczające ulotki. Koperty nie wyrzucałam, by zachować ją na lekcje suahili dla swoich przyszłych studentów. Biegnę po nią szybko do domu, by móc zaprezentować Eliasowi rysunki narządów rozrodczych zarówno kobiety, jak i mężczyzny. A są to profesjonalne, medyczne, przekrojowe rysunki, podpisane w języku suahili. Jakież jest jego zdziwienie i zaciekawienie! A co to? A tamto? Czytam mu wszystkie nazwy i objaśnienia, jednak nie wszystkie słowa są mu znane i nie wiem, czy te rysunki w ogóle przemawiają do jego wyobraźni. W pewnym momencie pyta: A dokąd wchodzi penis? Pokazuję mu na rysunku: O, dotąd. Do pochwy. Do tego oto miejsca. Dalej już nie wejdzie. A Elias na to: To pochwa musi być bardzo duża…

Nie mogę tej nocy zbyt długo z nim rozmawiać, bo te rysunki przemówiły chyba mimo wszystko do jego wyobraźni. Mówi, że mu się chce i nie może ze mną rozmawiać, bo wywołałam wspomnienia jego pierwszego razu, a od dawna tego nie robił. Koniec rozmów na dziś. Wracam do domu.

Rano wstaję z moralnym kacem. Czy wolno mi w celach naukowych wypytywać Masaja o tak intymne sprawy? Zwłaszcza takiego „wtórnie dziewiczego”. Za takiego w każdym razie się podaje. Ale po przeczytaniu tylu artykułów na temat wolności seksualnej Masajów pomyślałam sobie, że rozmowa na ten temat to będzie dla niego „pikuś”. A jeszcze przy okazji czymś się będzie mógł pochwalić! Ale kto by pomyślał, że medyczne obrazki z apteki, rzeczowa rozmowa z monogamiczną mężatką w „dochodzącej obecności” jej męża podziałają na niego, no cóż, jak zwykłe porno.

Agnieszko, przesadziłaś, myślę sobie. Przez cały dzień w wolnych chwilach układam w myślach tekst przeprosin. Naprawdę się tym przejmuję. Zmolestowałam werbalnie niewinnego Masaja. Teraz pewnie nie będzie się do mnie odzywał. Muszę jak najszybciej i najdelikatniej jak się tylko da go przeprosić. Uff, może być ciężko. Ale… Kto by pomyślał?

Elias, przepraszam cię, bo przesadziłam wczoraj z rozmową na temat seksu, z wyciąganiem tych rysunków…

– Daj spokój, jesteśmy dorośli, gdybyś pokazywała te rysunki młodemu chłopakowi to by było nie w porządku, ale ja, jestem dwa lata starszy od ciebie. Możemy swobodnie rozmawiać na te tematy.

Uff, kamień z serca. Jednak postanowiłam, że nie będę do tych tematów wracać.

Ale Elias sam jest z lekka zainteresowany życiem seksualnym Plemienia Białych Ludzi. Raz mnie zapytał: Słuchaj mam pytanie, ale jeżeli przesadzę, to z góry cię przepraszam, nie musisz odpowiadać, ale wybacz, sprobuję je zadać. Mogę? Ja na to: Śmiało! Elias: Bo wiesz, koledzy mi powiedzieli, nie wiem czy to prawda, tak tylko z ciekawości pytam, powiedz, czy to prawda, że Wazungu podczas uprawiania miłości nie mogą dotykać piersi kobiet? Elias widząc moje osłupienie, interpretuje je jako zakłopotanie i od razu mówi: Wybacz mi za to pytanie. Przepraszam. Nie chciałem. Zapomnij. Nie było go. Ja na to: Elias, mogą dotykać piersi kobiet, mogą robić wszystko, na co tylko mają ochotę, pod warunkiem, że obojgu stronom to odpowiada. Naopowiadali tobie bzdur. A Elias na to: No to w sumie jest tak jak u nas. Skoro można robić wszystko to znaczy, że różnimy się tylko językiem.

Za każdym razem Elias namawia w żartach Kubę, by wziął sobie jeszcze dwie żony, bo dobrze jest mieć trzy żony. Kuba się zapiera, mówi, że jedna żona to czasem aż nadto, ale Elias dalej swoje. Kuba: A co jak wszystkie na raz przyjdą i zaczną ci marudzić? Jedna, że chce nową kangę, druga, że dziecko ma w szkole złe oceny, trzecia, że coś się popsuło. A poza tym to kto na ten harem zarobi! Ja sobie tego nie wyobrażam… I tak dalej. A ja wkraczam do akcji i mówię, że jak ma się dwie czy trzy żony, to sprawy łóżkowe się z lekka komplikują. Bo jak jeden facet ma zaspokoić wszystkie te kobiety? Wtedy Elias pyta: To jak często wy się kochacie? My na to zgodnie, że moglibyśmy codziennie. Elias z przerażenia zrywa się na równe nogi: Jak to codziennie? A jak Kuba miał malarię to też?

– No nie, jak miał malarię to wiadomo, że nie. I jak jesteśmy bardzo zmęczeni to też nie, ale teoretycznie moglibyśmy codziennie. A Ty?

– Raz na miesiąc. Teraz ja zrywam się na równe nogi. Tylko raz na miesiąc? Słucham? Myślisz, że to kobiecie wystarczy? Zwłaszcza w młodym wieku, kiedy miałaby na to ochotę codziennie?

No to pójdę na kompromis i będę z nią spał dwa razy w miesiącu. – widząc ogromne zdziwienie nieschodzące z naszych twarzy, szybko nasuwa poprawki – No, ewentualnie, trzy razy w miesiącu. Basi. Sio chakula! Kila siku ni kazi tu! [Dosyć. To przecież nie jedzenie. A codziennie to już zakrawa na pracę].

Nie możemy uwierzyć. Mit niepokonanego w łóżkowych bojach Masaja prysł w ciągu sekundy. A Elias doszczętnie pogrzebuje ten mit pytając: A co w tym przyjemnego?

Wpis “Edukacja seksualna (Aga + Kuby 3 grosze)” skomentowano 23 razy

  1. pajk pisze:

    O, Mamo! To było niezłe, a puenta zrzuciła mnie z krzesła!

  2. lofmejkerka pisze:

    Czyli jeśli szukać kochanka, to tylko na kontynencie europejskim, mimo plotek krążących o nadzwyczajnych przymiotach „dzikich”. 😉

  3. Jagna pisze:

    Konkrecik ;D A „przymioty” „dzicy” to i może mają nadzwyczajne, tylko co z tego…? A ponoć nieużywane organy zanikają, chyba coś tu nie gra ;P

  4. tkw pisze:

    Jest taki dowcip.
    Ile trwa stosunek płciowy ?
    OK. 5 sekund. Reszta to „pie…nie”

    Pozdrawiam

  5. Q pisze:

    Bystry gość ten Masaj !

  6. Advocatus Diaboli pisze:

    A u nas w Stanach, wsrod bialych, kraza legendy na temat „horny Niggers” (napalonych czarnuchow). Teraz juz zupelnie nie rozumiem dlaczego matka Obamy (okreslana jako hippie, wolny duch) wybrala sobie Kenijczyka. Oj, musiala sie rozczarowac!

  7. mikesz pisze:

    A ja z kolei słyszałem, że to wyłączna wina Masajek.Po prostu marniutkie z nich pieszczochy,a bez podrapania za prawym uszkiem to naprawdę orka na ugorze.

  8. rs_ pisze:

    Gdy zastanawiałem się nad jakimiś określeniami dla tego wpisu, pierwsze co przyszło mi do głowy to „śliczne”. I, wybaczcie, ale to sprawozdanie naprawdę po pierwsze jest śliczne :).
    No i oczywista refleksja – przed przeczytaniem tego tekstu wiedziałem mniej i czułem mniej. Dziękuję.

    P.S.
    „pogrzebuje” – nie ma takiego słowa. „grzebie”.

  9. Vladimir pisze:

    No właśnie, przecież nie od dziś wiadomo, że seks jest przereklamowany :))

  10. Andrzej pisze:

    Elias ma doskonałe puenty!
    Można by z tego wydać „Złote myśli Masaja” 🙂

  11. bw pisze:

    Tam jest po prostu za gorąco na to wszystko.Ale po mojemu Elias

    trochę sciemnia.Faktycznie jest bystry.Powinien się uczyć,bo się

    marnuje.To jednak wazungu są rozwiążli.Bo nie jest tak gorąco.

    Ale o tych imponujących przymiotach to prawda.Wiadomo z

    pewnego gatunku filmów.Oczywiście tylko o tym słyszałem.

    Tak jak Elias jest wtórnym dziewicem.—to nie bw napisała–jw.

  12. zly pisze:

    temat mnie wyjatkowo rozbawil,wiec moze dorzuce moje trzy grosze,pochodzace z prywatnych doswiadczen z Afrykankami i Afrykanczykami (hehe..) jak i konwersacji z bialymi i czarnymi damami:
    Murzyni NIE MAJA wiekszych instrumentow:) niz pozostale rasy,choc sa generalnie bardziej umiesnieni i lepiej zbudowani,
    Seks w wydaniu Murzynow afrykanskich(specyficznie) jest po prostu BEZNADZIEJNY,zero gry wstepnej,zadnych pieszczot,w ogole nie interesuja sie przyjemnoscia kobiety,a o kobiecym orgazmie w zyciu nie slyszeli,
    Ekskluzywny homoseksualizm jest w Afryce rzadki,ale biseksualizm mezczyzn calkiem czesty i przed czasami kolonialnymi byl zdaje sie traktowany jako naturalna faza dojrzewania,
    Kultury Masajow nie znam,ale poznalem sporo przedstawicieli Czarnego Ladu z innych czesci,wiec moje obserwacje sa podbudowane dowodami naukowymi:)
    Pozdrawiam cieplutko

  13. Adam 2222 pisze:

    Wcale bym sie nie zdziwil gdyby Elias uwazal ze Agnieszka chce go „skomsumowac” w naturze i mowi o tym przy swoim mezu. A on wcale na to nie reaguje. Elias, moim zdaniem proponujac Kubie kilka zon, probowal zwrocic mu uwage na niestosownosc tematu jaki drazyla Agnieszka.

    Proponuje raz jeszcze przeczytac „Zycie seksualne dzikich” Bronislawa Malinowskiego z uwzglednieniem norm etycznych i moralny. Fakt, ze to bylo w czasie I WS i to sie troche zmienilo.

    Sadze ze dla wiekszosci mezczyzn, gdyby kobieta z egzotycznego kraju przy swoim mez wypytywala go o jego zywyczaje seksualne, co, jak i kiedy oznaczaloby ze jest nie zaspokojana i szuka przygod.

    W calym tym ukladzie nie zazdroszcze Kubie. Elias rozpowiedzial o zainteresowaniach Agniszki, bedzie ciekawie.

  14. Q pisze:

    Zły( i inni panowie ). Czarni mają jednak większe lingi . Powszechnie o tym wiadomo . Możesz to sprawdzić na każdej stronie porno . Jesli to Cię nie przekonuje , to zupełnie ostateczną i wiarygodną instancją jest przemysł gumowy . Kondomy są na całym świecie ( poza wariacjami ) produkowane w TRZECH podstawowych rozmiarach . L – czarni , M – biali , S – żółci . Wejdż „głębiej ” w temat gumowy – jeśli chcesz . I nie załamuj się . Jak sam konkludujesz – nie rozmiary przyrodzenia tylko sztuka p……..a !
    Ale L to jednak Large , a M to medium .pzdr i nie leć zaraz do seksuologa !

  15. zyks pisze:

    Przecież to są, pardon, takie głupotki-dyrdymałki. Obszerna wiedza o życiu seksualnym Masajów (także po polsku), zarówno na poziomie „popularno-naukowym” jaki na wyższym jest łatwo dostępna, po co więc publikować w blogach przy”Politycznych” te przekomarzanki p. Agi z jakimś jednym p. Eliasem? To nie ma żadnej wartość poznawczej:(

  16. Nauczyciele bez granic pisze:

    Agnieszka:
    zyks, wiedza popularno-naukowa już jest opublikowana i dostępna, a „przekomarzanki” z Eliasem nie zostały wcześniej opublikowane i właśnie dlatego to robię. Blog jest formą, która pozwala na publikowanie wszelkich „przekomarzanek”. Wartość poznawczą ma, a jakże. Jest to światopogląd konkretnego człowieka. Wszelkie opracowania naukowe uśredniają rzeczywistość i nie przedstawiają pojedynczych przypadków. A przypadek Eliasa zaprzecza poglądom przedstawionym w wielu opracowaniach. I to jest ciekawe. Można przedstawiać świat na różne sposoby. W swoim czasie wybierzemy się do „Maasailandu” i napiszemy więcej, być może przybierze to postać (popularno-)naukowego artykułu, który bardziej zadowoli Twoje gusta.

    Adam 222, „drążąc” temat z Eliasem, drążę go w obecności męża, który również zadaje Eliasowi pytania, i to on prowokuje większość dyskusji. Nota bene, Kuba coraz lepiej zna język suahili i nie potrzebuje mnie już tak bardzo jako tłumaczki. Wiele pytań jest w stanie zadać sam. Z drugiej strony Elias ma takie samo prawo do zadawania nam tego typu pytań i w równym stopniu co my z niego korzysta. Jesteśmy rówieśnikami, znamy się już prawie pół roku, temat wypłynął dopiero teraz, jak już się lepiej poznaliśmy. Za zgodą wszystkich stron. Ergo, żadne normy etyczne nie zostały naruszone. A już na pewno nie „normy masajskie”.

    Kuba:

    jw: to, że Elias ściemnia i kombinuje na każdym kroku jak się da, wiadomo nie od dzisiaj 🙂

    zly: czy „ekskluzywny homoseksualizm” należy tłumaczyć jako najzwyklejszą prostytucję?

    Adam 222: nie posuwałbym się do tak dalece idących wniosków 🙂

    zyks: czy wszystko musi mieć wartość poznawczą? Czy „Św. Graala” wg. Monty Pythona też oglądałeś ze zględu na walory poznawcze? Jeśli tekst Twoim zdaniem nie ma wartości poznawczych to śmiej się człowieku! Bo śmiech to zdrowie!

    wszystkich oczytanych w temacie zapraszam do dzielenia się na forum pozycjami bibliograficznymi. Tytuły, autorzy, linki mile widziane. Choć wiemy to i owo, chętnie dowiemy się więcej.

  17. młody pisze:

    a jednak patriarchat zwycięża:

    ” kiedy kobieta z egzotycznego kraju … ”

    myślę, że rozmawia jednak dwoje (a nawet troje) ludzi,

    tekst sam się broni i kończy uroczym dowcipem iż sex codziennie zakrawa na pracę – dlaczego to rozmiar członka a nie ten kluczowy moim zdaniem fragment wywołał takie emocje?

    pozdrawiam
    młody

  18. Imię/Nick pisze:

    Niestety wygląda to na zabawę w stylu Cejrowskiego, czyli „mądry biały człowiek z protekcjonalnym rozbawieniem opowiada o głupich niebiałych ludziach”. Przykre.

  19. zly pisze:

    Do Q:
    Wlasnie ze NIE MAJA,i mozesz to sprawdzic to u kazdej babki ktora kiedykolwiek przespala sie z Murzynem.Do filmow porno specjalnie dobiera sie aktorow o duzych ´walorach´, a co poniektorzy maja je wrecz powiekszane operacyjnie (biedacy).Niedawno wyszla ksiazka jakiegos czarnego Amerykanina pt.’Hung’, w ktorym rozprawia sie on z mitem wielkiego czarnego..ten tego:)
    Do Kuby:
    Chodzilo mi o znaczenie doslowne-faceta,ktory sypia tylko i wylacznie z innymi facetami.Faktycznie,jest to w Afryce przypadek rzadki.Natomiast facet sypiajacy i z babkami,i z facetami bynajmniej rzadkoscia nie jest,jest sporo opisow kolonizatorow opisujacych takie praktyki plemienne,sam spotkalem paru Afrykanczykow lubiacych takie zabawy (nie skorzystalem osobiscie).Obecnie,po latach brytyjskiego prawodawstwa oraz muzulmanskich i chrzescijanskich wplywow podejrzewam,ze sa to raczej rozrywki sekretne o ktorych nie wspomina sie bialym,ale to nie oznacza,ze zanikly.

  20. Eilidh pisze:

    zastanawiam się skąd u nas bierze się taka obsesja związana z seksem i życiem erotycznym,
    może doświadczenia z Afryki pozwolą przyjrzeć się naszemu wynaturzeniu.
    osobiście też zaliczyłabym się do kategorii… aseksualna

  21. LB pisze:

    Widzę, że nieźle się tam bawicie. Życzę owocnego pobytu i zapraszam na mój blog http://www.bartoszinkenya.wordpress.pl z pobytu w Kenii, gdzie także uczyłem w szkole (głównie o HIV i AIDS).

    Pozdrawiam!

  22. Eva SK pisze:

    Jest tez mozliwe, ze Elias jest wyjatkiem: moze ma niski poped plciowy, albo jest homoseksualista, i nie jest zainteresowany sexem z kobietami, a wspolzycie widzi jako „prace” potrzebna do posiadania potomstwa.

  23. Nauczyciele bez granic pisze:

    Bardzo możliwe, Evo SK, nie wykluczamy takiej możliwości.

Dodaj komentarz